poniedziałek, 8 grudnia 2014

zielona mila

Rzecz, która po przyjściu drugiego dziecka na świat spędza mi sen z powiek to masowa produkcja zużytych pieluch. Frania zaprzyjaźniona jest z pampersami już ponad 2 lata, natomiast Aniela od 6 miesięcy. Sytuacja ta powoduje u mnie niemałe, eko-wyrzuty sumienia.
Od kilku tygodni stosujemy u Anieli pieluchy wielorazowe Mila od Simed. Na pierwszy rzut oka to gadżet dla mamy estetki, który pięknie zdobi uroczego niemowlaka.
Natomiast oprócz  kwestii wizualnych wielorazówki mają również sporo innych.
Kiedy już porzucimy jednorazowe przyzwyczajenia i poradzimy sobie z zapinaniem pieluch w dzień i w nocy możemy jedynie spijać śmietankę.

Wielorazowe pieluchy, które goszczą w naszym domu to otulacze i pieluchy z kieszonką. 

Otulacz jest świetnym rozwiązaniem dla dzieci, które zmagają się z odparzeniami, ponieważ sprawia, że pupa dziecka ma sucho i oddycha. Możliwe jest również aby umieścić w nim wkłady chłonne, lub użyć jako zewnętrza warstwa do pieluszek tetrowych.
Pieluchy posiadające kieszonkę służą umieszczeniu w niej wkładu chłonnego. Warstwa mikropolarku oddziela pupę dziecka od wilgoci.





* Bez względu na to na jaki rodzaj pieluch wielorazowych się zdecydujemy z kieszonką, otulacz, czy wszystko w jednym, każda z nich jest regulowana z uwagi na wiek i wielkość dziecka. Sprawa jest ważna z racji inwestycji. Jeśli zdecydujemy się na kupienie 15, czy 20 sztuk przed przyjściem dziecka na świat możemy być pewni, że "urosną" razem z malcem.

* Pranie pieluch oraz wkładów to jeden z wyliczanych często, dodatkowych kosztów ich użycia. Osobiście uważam, że w domu w którym mieszka maluch pralkę włącza się niemal codziennie, a same wielorazówki schną szybko, nie widzę zatem zagrożenia wyższymi rachunkami za wodę, czy prąd.

* Przewijanie dziecka korzystającego z pieluch typu Mila musi odbywać się zdecydowanie częściej niż przy pampersach. Wkłady chłonne wypełniające wnętrze pieluchy nie zatrzymują w sobie tyle wilgoci ile standardowy pampers, dlatego należy pamiętać o częstszej zmianie wkładu czy pieluszki.
Wygodnym, nocnym rozwiązaniem jest umieszczenie w pieluszce 2 wkładów na raz.
Jako matka szyjąca uważam, że warto spróbować wykonać wkład własnoręcznie, z dostępnych na rynku materiałów takich jak bambusowe, czy z mikrofibry.

* Otulacz to świetny pomysł na odpieluchowanie dziecka. Skończył się czasy królowania pieluch tetrowych i pralki frani, świat jest znacznie wygodniejszy ale czy aby na pewno? Sprawa uporania się z pieluchami u malca nie jest dzisiaj taka prosta. Pampersy nie dają dziecku możliwości poczucia dyskomfortu, dlatego sprawa odpieluchowania często przesuwa się w czasie. Nie wiem jak pieluchy wielorazowe wpłyną na moment polubienia się z nocnikiem ale pomocne mogą być tu otulacze.
One same wykonane są z materiału typu PUL, nieprzemakalnego, natomiast przewiewny otulacz można wypełnić pieluchą tetrową. Unikniemy tym samym mokrych niespodzianek ale damy dziecku możliwość oswojenia się z sytuacją dyskomfortu.

* Ilość pieluch przy całodobowym użytkowaniu jest zapewne indywidualna dla każdego malca i mamy. Ważne żeby wziąć pod uwagę częstotliwość prania i fakt, że dziennie używa się ok. 5-6 pieluch, cena jednej z nich to ok. 23zł, wkładu ok. 10zł.

* Wygoda dziecka to rzecz najważniejsza dla każdego rodzica. Mimo, że wielorazówki są pieluchami większymi od tych jednorazowych, a sam wkład dość gruby nie zauważyłam, żadnego przejawu niewygody u córki. Gumki, które zbierają przy biodrach boczne części pieluszek, nie uciskają nóżek ani nie zostawiają śladów.

* Z dodatkowych elementów warto wyposażyć się w bibułki jednorazowe, które chronią przed bezpośrednim zabrudzeniem i tym samym ułatwiają sprawę prania. 
Woreczek na zużyte pieluszki eliminuje problem przechowywania i nieprzyjemnego zapachu. Można pomyśleć też o eterycznym olejku antybakteryjnym.



Ostateczne podsumowanie odnośnie pieluszek wielorazowych będę mogła zapewne stworzyć za rok, półtora kiedy przyjdzie czas pozbycia się pieluch.
Dzisiaj są mi one na pewno wygodnym, zdrowym i ekologicznym rozwiązaniem.

Więcej informacji o pieluszkach wielorazowych znajdziecie na: http://www.simed.pl/produkty/pieluszki-wielorazowe/

4 komentarze:

  1. Na ostatnim zdjęciu to naprawdę Aniela !?
    Ja wciąż rozważam stosowanie wielorazówek, ale boję się, że mnie to przerośnie ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejciu jak ona się zmieniła <3
    jakbym miała drugie dziecko to rozważyłabym fakt stosowania wielorazówek..

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten otulacz Pani kupiła czy sama uszyła?

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)