środa, 3 września 2014

Właśnie wstaje nowy dzień " "

Jest sobota, 22.46, właśnie uśpiłam Aniele, Franka zasnęła pół godziny wcześniej. 
Zza okna dochodzą odgłosy imprez i spieszących na nie ludzi. 
Taty nie ma.
Nakładam sobie kolejną porcję lodów pistacjowych i planuje jutrzejszy dzień...
Wzdycham na myśl o poranku, długich godzinach bycia matką i liście pełnej obowiązków, jednocześnie nie mogąc się tego doczekać.



Podnoszę z łóżka zaspaną głowę z nadzieją, że zaśnie, że jeszcze da mi chwilę na zamknięcie oczu. Pochylam się nad łóżeczkiem, kiedy zawiesza swój wzrok na mnie, pozbywa się smoczka i obdarza najpiękniejszym, najszczerszym, szerokim uśmiechem, wszystkimi kończynami machając z radością. 
To najpiękniejsze "dzień dobry Mamo" jakie codziennie ofiaruje mi moja Córka.
Kiedy za jakiś czas budzi się Frania, zaraz po otwarciu oczu uśmiecha się powoli rzucając 'teść' ...

Przytulam i zaczynam kolejny dzień.











6 komentarzy:

  1. Mmmmm... Cudnie. A poranki Twoje rozumiem doskonale :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy tu przychodzę i czytam - robię się jakaś spokojniejsza, nawet mam wrażenie, że czytając mój ton głosu w myślach się ścisza.
    Ściskam ! :*
    Blankowa

    OdpowiedzUsuń
  3. Za tydzień w sobotę Twój poranek będzie zdecydowanie intensywniejszy! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie poranki to coś najwspanialszego ;)
    Pozdrawiamy ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też zawsze wzruszają te chwile. Teraz u nas poranna gonitwa szkolno-przedszkolna, na szczęście póki co też z szerokim uśmiechem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)