niedziela, 13 lipca 2014

O baletkach co się w nich kury karmi i piórem pisaniu.

Wydają się być zupełnie inne, chociażby tym, że Aniela jak nikt z nas celebruje ciszę i woli zasypiać bez przytulania.
Pojęcia nie mam co z nich wyrośnie ale ta z nich, którą znam dłużej powoli i cicho zdradza swoje zdolności i miłości.
Kiedy tak patrzę na te wytarte wiejskimi przygodami kolana; starty kręgosłup, bo trzeba było przeciskać się pod maszynami; kiedy przepada i uszy wyłącza, bo karmi króle i świnie widzi, i żadnemu domkowi, ukrytej palecie na drzewie nie odpuści; na zbieranie jajek prosto od kur uzurpuje sobie pierwszeństwo...
to słabnie we mnie to wygodne marzenie mieszkania w mieście
co więcej
jestem w stanie być szczęśliwa razem z Nią i daj bóg, z Nimi, wziąć na swoje barki ten piec co go zimą trzeba pilnować, żeby nie wygasł i to ziarna dla kur rozrzucanie, nauczyć się sera i masła wyrabiania 
i zniosę nawet te kolana wytarte, wycałuję i wyleczę, żeby ta szczęśliwa beztroska co dziecko uczy najwięcej była z Nimi jak najdłużej.

A dzisiaj oglądam te miejskie rozrywki co nam do gustu i talentu pasować będą i balet nawet znalazłam dla tańczących w sukienkach trzylatek. Ognisko musicalowo-teatralne mamy w domu, a porysować i plastelinę pociapać też Jej dam w towarzystwie, nich wie co lubi albo szuka powoli ale ten drewniany dom, stary i zielonym zarośnięty mam wciąż z tyłu głowy.












8 komentarzy:

  1. Ale klimat na zdjęciach boski! Im dalej od miejskiego zgiełku tym lepiej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie to samo pomyślałam :) boski klimat
      ja uwielbiam żyć w dużym mieście
      2 tyg na wsi to idealny reset ale życie na codzien- nie dla mnie :)
      Luśka oczywiście we wsi zakochana, ale w dużym mieście odnajduje się równie dobrze...

      Usuń
    2. Mówisz? No to mam jeszcze więcej wiejskiego zapału :) chociaż możliwość wskoczenia do auta i wyjazdu do miadta w każdej chwili mieć muszę ;)

      Usuń
  2. Super! Gartuluje maluchów! Moja Alinka tez byczek urodzona 5 maja :) karmisz piersia czy mlekiem modyfikowanym bo widze na jednym ze zdjec czekoladke :)?

    Julka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oho, mój starszy Byczek już pokazuje rogi, więc ostrzegam ;) ale maj piękny miesiąc na narodziny :)
      Tak, karmię piersią, bez specjalnych diet, wszystko znosi dobrze, na modyfikowanym umarłabym z niepewności, czy Jej nie przekarmiam, bo to grubas jest :)

      Usuń
  3. Klimat na zdjęciach boski ;)
    A ja doceniłam uroki wsi, kiedy się na nią przeprowadziłam ;) no i mam tylko 5 min drogi do poprzedniego życia więc nie jest aż tak żle..

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie wy takie piękne miejsca znajdujecie? Taki klimat i Frania pasuje idealnie do tej magii:) Ławki takie to wspomnienie mojego dzieciństwa, jak u taty byłam w pracy (w szkole). Zapach i wszystko. Prawdziwa taka SZKOŁA. Aż się chciało do takiej chodzić;) Mimo, że miałam 4 lata.
    Twoje dziewczyny to miłością karmione!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie jest jeden z największych skansenów na Kaszubach. A szkoła... wychodzić się nie chciało :)

      Usuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)