niedziela, 22 czerwca 2014

Ona to spokój.

Jest z nami już siódmy tydzień.
Aniela od aniołków.
Dużo śpi, je, uśmiecha w grymasie.
Prawdziwa sowa, nocny marek, nie zasypia przed północą.
Właśnie spędza swoje pierwsze wakacje w otoczeniu kaszubskich jezior... wymarzony kompan wycieczokowy.
Patrzę na Jej puce policzki i kocham je z dnia na dzień mocniej. 
Nie przewróciła naszej rzeczywistości do góry nogami, wręcz odwrotnie, dodała jej ciszy i spokoju.
Nie ma już obaw jak podzielić rodzicielską miłość równo na dwa 
i niepewności noworodkowej.
Zapomniałam nawet podziękować, zauważyć i zdać sobie sprawę, że jest zdrowa, a ja uśmiechnięta, że wszystkie, ciężarne zmartwienia zniknęły...







20 komentarzy:

  1. Cudowna. Ja już nie mogę doczekać się aż poznam swoją córeczkę:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za Was i jednocześnie zazdroszczę wzruszającego momentu poznania :)

      Usuń
  2. Anielka spokojna;) a u.nas Franulek to maly czort;) ale jak tu nie kochac tych naszych szkrabow??;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi mówi, że już spokojna zostanie. A widocznie wszystkie Frankowe już tak mają :)

      Usuń
  3. Patrycja! cuna jest i wiem że się powtarzam :)
    Tylko się cieszyć że aniołek dopełnia waszą codzienność... Samych cudownych chwil dla was :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna kruszynka :) Cieszę się, że Wasza czwórka zgrana i odnalazła się w nowym. To miłość tak działa!
    Wypoczywajcie i cieszcie się sobą.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wiesz najlepiej jak się w czwórce odnajduje :)
      Dzięki!

      Usuń
  5. I weź się człowieku nie zaraź :-) Cudowna Anielka! Zazdraszczam i ściskam mocno xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraź się, zaraź! Jako ciotka będę bardzo szczęśliwa :)

      Usuń
  6. Przepiękna ta Twoja druga Skarbnica, jak i przepiękne ma imię :) Ściskamy mocno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam Franciszka i Aniele:) mamy podobny gust;)

    OdpowiedzUsuń
  8. i do tego mamy takie same zasłonki z ikea i łóżko dziecięce...hehe..pozdro aneta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę, że u nas też miał być Franek, prawie identyczny :)

      Usuń
  9. Bo to chyba tak jest, że tej miłości się nie dzieli na dwa, trzy, cztery...tylko się ją mnoży przez tyle ile potrzeba :) Zdrowe niech będą obie, a reszta w Waszych matkowo - tatkowych rękach :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, miłość się mnoży ale zawsze najpierw jest obawa jak to się rozłoży na wszystkich potomnych :)

      Usuń
  10. Śliczna jest aż sie zachciewa drugiego :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)