niedziela, 8 czerwca 2014

Baloników na drucików...

I tak minął czas poświęcony matkom i dzieciom.
Nie wiem, czy bardziej przynależę do tej pierwszej, czy drugiej grupy ale wiem za to na pewno, że odkąd jestem rodzicem stałam się też bajarzem, mitomanem i autorem książek dla dzieci.
Kiedyś wstyd mi było na myśl, że można robić wszystko to co obecnie jest mi codziennością.
 Matka śpiewająca swojemu dziecku w miejscu publicznym jest bliska bardziej niż dziwaczna.
Sama zupełnie, nieprzymuszona, wybieram drogi i miejsca, które dzieci cieszą.

A te leniwe niedziele, bez obiadu, z mruczącym z łóżku kotem, zamieniam bez zastanowienia na najdziwniejsze wyprawy sygnowane uśmiechem swojego malucha, 
czyli
największym własnym uśmiechem.



















*autorką stylówy dziecka w kolorowym sweterq jest Franciszka eM
**(wara matce od Jej garderoby)



12 komentarzy:

  1. Ach piękne miejsce...
    No i widzę że mamy z dziewuchami podobnie, broń boże bym cokolwiek narzuciła, afera wtedy na całego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki już chyba nasz kobiecy urok :) Pamiętam siebie w wieku przedszkolnym, afera i płacz o lakierki przed każdym wyjściem.

      Usuń
    2. Lakierki rulez :D A konie na biegunach przepiekne!!

      Usuń
  2. Rośnie kreatorka mody:))))
    Koniki na biegunach cudowne...:)
    Zmieniły nas te dzieci...zmieniły na lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do każdego konika przymiarka obowiązkowa ;) Nie odpuściła żadnemu.

      Usuń
  3. Frankowe 'na barana' jest tak urocze, że zawsze uśmiecham się do zdjęć:)
    A takie miejsca uwielbiam. Zupełnie inny świat, ale w nim czuję się dobrze.
    I mamy śpiewające dzieciom...ach!
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tata twierdzi, że tak mu najwygodniej ale jak dochodzą elementy podskakiwania i udawania konia to czasem odsuwam się na bok :)

      Usuń
  4. Tak sobie myślę, że Frankowy tata jak już wraca, to jej wynagradza tę całą nieobecność sto razy. Aniela niedługo też zacznie się domagać "na barana" :) Piękne miejsce nam tu pokazujecie. A stylówa jest sweet więc Ty matka nosa nie wsadzaj w to, co nie Twoje. Dziecię sobie doskonale radzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, i Ty przeciwko mnie?

      A Frankowy Tata totalnie zakochany i w ogóle nie widzi jak Młoda owija sobie Go wokół palca :) dla Niej to taka babska lekcja ;)

      Usuń
  5. Pamiętam jak urodził się Czort , taki mały, czarny jakbym z sąsiadem czy jak :). Ssała i tak patrzyła na mnie a ja jej nuciłam i wpadłam w jakiś trans bo akurat u koleżanki obok ok.5 osobowa rodzina wpadła a ja śpiewałam, śpiewałam... dziwnie się patrzyli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)