czwartek, 10 kwietnia 2014

Ciężarne ostatki.

Od wczoraj! 
Od wczoraj spać znowu mogę, a przynajmniej powinnam, bo lekarz mądrze orzekł, że dziecko łaskawie na głowie stanęło.
Nie jestem ekomamą, nie mam parcia na karmienie piersią przez rok i dłużej, nie czytam poradników, pudelek przy forach internetowych to maślana bułeczka do kawy ale... 
Poród siłami natury to dla mnie coś oczywistego, pięknego i po kolei, więc cieszę się, że przemawianie do dziecka przyniosło efekt, poprzecznie już się nie ułoży (tfu tfu) i nikt z góry nie skazuje nas na cięcie. 
Ostatki to nie są, to tylko 9 miesiąc i syndrom wicia gniazda na nowo.
I nowe torby pakowanie i ciepłe pod parą z żelazka body, które pomieszczą 3 kg.
Który szpital, czy ktoś mnie za rękę ma trzymać, i co z Nią?
Bo już za Nią tęsknię na samą myśl o porodzie, już się boję jak wytrzymam te kilka dni rozłąki i tęsknotę za obślinionymi ustami co buziaki dają mi setki razy dziennie z akcentem na "o" wołając "mamOOO".








22 komentarze:

  1. Fajne te ostatki. I tak szybko minęło. Już zaraz będziecie trzy babki:)
    Śniadania to u was prawdziwe, małe uczty:)
    A co z Franu, jak będziecie w szpitalu? Tęsknota jest, ale szybko mija czas. Od szpitala zależy, czy dzieci mogą odwiedzić mame i maluszka.
    Wiec, jak cos to mozecie zrobic sobie widzenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Franuszka pewnie z Babcią albo Ciocią albo Tata tak sobie pracę poukłada, że z Nią/nami trochę posiedzi. Muszę sprawdzić jak jest z odwiedzinami w szpitalu, w którym zamierzam rodzić, bo w poprzednim był zakaz ale wtedy bardzo mnie to nie interesowało, a teraz... sama wiesz najlepiej :)

      Usuń
  2. Jejku ale zleciało...Powodzenia:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, najpierw się mówi, że to tyle czasu, prawie rok, a teraz ... chwila :)

      Usuń
  3. Czas biegnie i szybko będziecie sie we trzy tulić, co ja mówię we czworo 😃
    Buziaki i powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  4. matko ! czas leci jak szalony !
    :)
    kocham Frankowe loczki wiesz?! <3
    i rozumiem twoje przemyślenia nt rozłąki na czas porodu... oby Wam szybko wypuścili ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Bo ja już na samą myśl tęsknię, głupia.
      A ja kocham Lusiowe nieloczki, wiesz? :)

      Usuń
  5. Też pierwsze, co mi przyszło do głowy to pytanie: "To już?" Zleciało. Piekne zdjęcia, wsystkie obłędne.

    OdpowiedzUsuń
  6. A chciałabyś, by przy porodzie towarzyszyła Ci doula? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś myślałam o takim kursie ale doszłam do wniosku, że to nie ma sensu, bo ja bym takiej douli przy porodzie nie chciała... Myślę, że to dla mnie jest przeżycie tylko dla samej siebie i ewentualnie drugiej połówki, no i maluszka rzecz jasna.
      Ale z tej drugiej strony cholernie mnie to interesuje :)

      Usuń
  7. Jej przypomniałaś mi o moich wątpliwościach i rozterkach gdy miała eis urodzić Leneczka a ja miałam na długie 5 dni zostawić Igorka samego..to był trudny czas...i pierwsze dni po powrocie do domu również.
    Uwielbiam kędziorki Twojego aniołeczka moje maja takie badylaki jak ja a tak mi się kędziorki marzyły tylko nie wiem po kim hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nic mi nie mów, bo się rozpłaczę...
      A co do włosów, podobno dziecko koło 4 roku życia ma dopiero te właściwe, na całe życie, więc macie jeszcze chwilę ;)

      Usuń
  8. Odkryłam Twój blog całkiem niedawno i wciągnął mnie całym sobą! śliczna ta Twoja Frania :) czekam na kolejne wpisy i trzymam kciuki za ciężarne ostatki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też będąc w szpitalu tęskniłam za Adasiem mocno i wcale to tak szybko nie mija, bo w szpitalu czas leci woooolniej... Nasz Adaś podczas porodu i dwa dni potem był u babci, jak rodzice przywieźli go to pamiętam, że płakałam ze szczęścia, że mam go już przy sobie i wydał mi się taaaaki duży w porównaniu z Szymulą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy opowiadają, że po kilku dniach w szpitalu przy noworodkach wracamy i nasze starsze dzieci wyglądają jak olbrzymy, sama sprawdzę niedługo :)

      Usuń
  10. Ja żyłam nadzieją że moja malutka już główką sie nie odwróci i że będe miała cesarke ale stało sie -głowka w dole i czeka na wyjście! a termin już tuż tuż bo 5 maj! Pozdrawiam Cie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja miałam zupełnie inną nadzieję :) i oby nic już się nie zmieniało :)
      Pozdrawiam i kciuki trzymam za nas obie!!

      Usuń
  11. Mogę tylko trzymać kciuki :)
    A córcia ma prześliczne loki!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)