poniedziałek, 27 stycznia 2014

Matka i przyszła matka w jednym (to nie jest miejsce dla kobiet bezdzietnych).

Sześć miesięcy to plus sześć kilogramów i dodatkowy etat na barkach przyszłej matki.
Jak to jest być mamą w ciąży? W drugiej ciąży?
Ciąży... 
Coraz bardziej ciąży.

Skazana na obecność 2Połowy tylko w weekendy i przykaz lekarskiego leż, odpoczywaj, bo sam Cię położę (nie, nie, to nie była propozycja) sytuacja została skomplikowana.

Leżenia nie ma, są zabawy, szycie, gotowanie, sprzątanie (co sensu nie ma najmniejszego, bo i tak nigdy, nic nie widać) i częste odmawianie Młodej, że nie na ręce i nie na spacer, że na sanki trzeba czekać na Tatę albo Babci odwiedziny.

Sprawa bycia prawie podwójną mamą jest prosta pomijając fakt, że bolący kręgosłup boli bardziej niż poprzednio, bo plus ponad 10 kg pierworodnej. 
Nie ma co liczyć, że ktoś zrozumie śpiącą królewnę. O nie! Godziny nocnego spania wyznacza Dzidziol już narodzony (8.00-22/23.00)... czyt. szukajcie, a znajdziecie czas wolny (proponuję nie spać wcale jedną noc w tygodniu).
Na badania i wizyty lekarskie, na pocztę bieganie, żeby lale Wam wysłać trzeba wyznaczyć zastępstwo na miejsce obowiązków własnych. 
Zakupy z głowy sobie wybij, bo piętro czwarte z siatkami do zdobycia wykluczone, a jeśli ośmielisz się zapomnieć podać Mu kompletną listę zakupów na cały tydzień, pociesz się e- zakupami i płaceniem 20 zł za przesyłkę ze sklepu vis a vis.
Jeśli przyjdzie Ci do głowy uczyć się ciągle (tak jak mnie) to wiedz, że dasz radę, bo weekend w szkole to jedyna chwila relaksu (pomińmy fakt tęsknoty za tymi co w domu zostali).
Cierpliwość nie jest domeną kobiet ciężarnych, więc niech tylko Młode obecne spróbuje dać Ci w kość... zrobisz wszystko to, czego obiecywałaś sobie nie robić zanim je powiłaś. 
A początkowe nudności i pochyłki nadtoaletowe to tylko przygotowanie i przedbiegi, bo i tak dowiesz się, że siedzisz, nie sprzątasz, nie robisz nic i w dodatku sama tego chciałaś... kiedy spróbujesz zaleźć Mu za skórę :)


*8 m-c z Franią


*6 m-c z Anielką


28 komentarzy:

  1. Cóż my kobiety przetrwać musimy wszystko...
    Buziaki dla Was ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe szczęście, że mamy siebie od poklepywania po plecach :)

      Usuń
  2. och jak dobrze Cię rozumiem. Mam tą samą sytuację i druga ciąża to prawdziwe wyzwanie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że niedługo to wyzwanie tylko będzie wspomnieniem podczas gapienia się na twarz nowego domownika :)

      Usuń
  3. piękna kobieto super dajesz radę, ja to będąc na Twoim miejscu bym się codziennie żaliła :P
    ja po Łucyjowej ciąży spędzonej całej ( no nie całej, bez 2 ostatnich miesięcy ) zwisając nad kiblem nie zdecydowała bym się na drugą ciąże przy Lu... dopiero jak do przedszkola pójdzie odpieluchowana zostanie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się, każda ciąża jest inna, a Ty już swoje w ciąży wycierpiałaś, więc zostaje Ci teraz sama śmietanka :)

      Usuń
  4. Ciąża to wspaniały stan, ale być Matką i być w ciąży to spore wyzwanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego pomniki buduję Matkom wielodzietnym :)

      Usuń
  5. niby narzekanie ale jakoś tak przyjemnie się czyta :-)
    pozdrawiam, ściskam i buziaki przesyłam xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to marudzenie szczęśliwej kobiety ;) ♥

      Usuń
  6. Anielka? :)

    My matki mamy w sobie poukrywane zapasy siły na wszystko i damy radę!
    Moja końcówka drugiej ciąży była w taką zimę, jak teraz. Zimowaliśmy w domu. Nawet nie próbowałam wychodzić na dwór. Ale za to robiliśmy wszystko - malowaliśmy, śpiewaliśmy, przebieraliśmy...
    Doktor też kazał leżeć i jeszcze nogi w górze trzymać. Nie dało się i odbiłam po porodzie.

    Trzymajcie się dziewczyny mocno! Buziaki dla Franuli:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że damy radę i to zupełnie za darmo ;)
      A mnie siedzenie w domu w te śniegi jakoś specjalnie nie uwiera tylko Franka już nosi i po stołach, lodówkach, meblach mi skacze :)

      Usuń
  7. Słuchaj no Ty...ja wiem, że ciężko to leżenie do góry brzuchem gdzieś wcisnąć przy Frani i tych singlowych tygodniach no ale przecież Ci się należy! Najwyższy czas zacząć zbierać siły kochana i olać to i tamto ;) Trzymam kciuki. Ps. No to już wiadomo, że Franka najpiękniejsza nie po ciotkach czy babkach :) I gdzieś mi się tu imię Aniela przewinęło...LOVE!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Aniela od Anioła tak mi ciągle z tyłu głowy siedziała no i jest :)
      I ja już nie skomentuję czyja Córka do Mamy podobna i po Mamie urodziwa!

      Usuń
  8. Prześliczna Mamusia :D już wiadomo po kim Franusia urodę odziedziczyła :) widać nie jest Ci łatwo ale świetnie dajesz radę :) pełna podziwu jestem! Dasz radę Kochana ;* Całujemy Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, kochana jesteś. Chociaż nie da się ukryć, że Franka to urodowo cały Tata.

      Usuń
  9. Nie wiem czy też tak masz ale ja miałam wrażnie, że ta druga ciąża jakoś tak szybko się skończyła...i faktycznie wszytsko tak jak piszesz...o leżeniu, czytaniu i takich tam można zapomnieć...plecy bolą jak jasna cho...a ale i tak powera się ma...przynajmniej ja miałam:P No bo powiedz sama...kto ma dać radę jak nie my?? :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam Cię za słowo, że teraz już z górki :) Ogólnie jest fantastycznie gdyby nie ten kręgosłup... ale ortopeda mnie ostrzegał, kiedy poszłam na kontrolę z Franką to złapał się za głowę, że ja w ciąży dziecko noszę i całą wizytę zamiast dziecku matce poświęcił :)

      Usuń
  10. wyobrażam sobie, że nie jest łatwo nosić taki "ciężarek" 24h na dobę. Wystarczy nosić non stop 2kg mąki i już to staje się upierdliwe:P Niestety kobiety muszą być takimi kangurkami, żeby potem mieć takie śliczne maleństwa jak Frania:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ciąża to też przywilej i niech nam chłopy zazdroszczą ;)

      Usuń
  11. Skądś to znam, łatwo nie jest, z dwoma maluchami jest mnóstwo radości ale bywa jeszcze ciężej.,mimo wszystko łatwiej z jednym w brzuszku, choć ja nie mogłam się już doczekać bycia we czwórkę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to będzie przede wszystkim bycie w trójkę z Tatą na weekendową doczepkę ale ... czy tego właśnie nie chciałyśmy? :)

      Usuń
  12. gratulacje :)
    w planach i marzeniach skrytych mam jeszcze jedno dzieciątko i sobie właśnie myślałam jak to będzie wyglądać :P

    i teraz widzę po kim ta Twoja Frania taka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tfu tfu, nie dziękuję :)
      A Frania to cały Tata, wierz mi :)

      Usuń
  13. Witam nominuje Twoj blog do Liebster Award
    http://dariiiinka.blogspot.com/2014/02/liebster-award.html
    zapraszam do zabawy
    http://dariiiinka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. wygladasz pieknie! Ja mam termin na 5 maja a Ty?? Tyle ze u mnie +10 kg :)

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hoho, dziękuję. U mnie też początek maja, wychodzi między 6, a 10, więc jak nic się nie zmieni będą byczki :) ja jednego już mam :)

      Usuń
  15. nic dodać nic ująć! :) trzymaj się:) pozdrawia nowa czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)