środa, 18 grudnia 2013

Nasze poranki...

... w zupełnie nowej rzeczywistości.
Wstaję, nastawiam wodę i z góry oglądam dymiące kominy sąsiadujących kamienic zastanawiając się co się dzieje w środku, patrzę na ludzi biegnących do pracy albo po chleb pachnący i czekam aż zbudzi się Ona.

Czas ostatni upłynął pod znakiem pakowania i wypakowywania, przeziębień i snucia planów świątecznych, domu zdobienia, pieczenia i szycia i ogromu naszego wspólnego czasu, tylko Ona i ja, i na Jego powrót czekanie.










11 komentarzy:

  1. <3 jak ja wam zazdroszczę, ale to przecież nic nowego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też zazdroszczę tej przestrzeni dla siebie! Fajne poranki, ich też zazdroszczę, bo moje w biegu przed pracą. Weekendy doceniam zwłaszcza za poranki :)
    Powodzenia na nowym. Niech Wam tam będzie najcudniej na świecie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. 'Gdzie my - tam nasz dom'
    Mam nadzieję, że czujecie się tam dobrze i budujecie swoje miejsce na ziemi. Wasze miejsce.
    Buzie dla Frani :*



    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, rodzinnie, wspaniale:)
    Dla takich chwil warto żyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zazdroszczę swobody :) i tych chwil dla spędzonych z swoim Skarbem! Oby Wam tam bylo dobrze:)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. czasem się zastanawiam jak to by było, jakby wyglądał mój poranek gdyby moim budzikiem nie była Luśka... nie umiem wstawać przed nią :(
    jak ja zazdroszczę śpiącego w dzień dziecka !! no chyba że zdjęcie śpiącej eF to z rana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wstajesz przed F.? nie no szalona baba :-)
    ja juz nie piszę że zazdroszczę ale cieszę się bo wy się cieszycie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Gratuluję i nowego domku i maleństwa w brzuszku. Dużo zdrowia i siły Ci życzę kochana ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poranki leniwe i u nas....i czekanie na niego....ale poza tym zazdroszczę własnego miejsca...Buuuziaki dla Was:*****

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne te wasze poranki :D
    Cieszę się, że znaleźliście własne miejsce :D
    Ps. ja też często wstaję przed S.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)