wtorek, 31 grudnia 2013

Happy New Year

Nigdy nie cieszyły mnie szampany, serpentyny, balony i brokat, nie cieszy mnie też to, że za chwilę będę mieć lat 27. O zgrozo! 
Cieszy mnie natomiast, że byliście z nami, że czytaliście i niezwykle mocno i szczerze Wam za to dziękuję.
Nigdy moim zamierzeniem nie była popularność, a to żeby ktoś lubił, czytał, wracał widząc cząstkę siebie.
Ja od lutego 2013 zyskałam bardzo wiele i wszystkim tego życzę, swojego miejsca, spełnienia, pokoju, który ubiera się w swoim stylu, guście i kolorze i który przynosi nam uśmiech każdego dnia.

Nie wypiję w tym roku Waszego zdrowia ale zamiast bąbelków czuję znacznie cenniejsze motylki ruszających się małych rączek i nóżek, które są zapowiedzią nowego i lepszego dla naszej trójki (czwórki) czasu.

Szampańskiej zabawy i dobrego jutra, bo jak mawiał mój Dziadek, jaka Wigilia i Nowy Rok taki rok cały.







9 komentarzy:

  1. Takie 'motylki' w brzuchu najfajniejsze :)
    Piękny będzie ten rok dla was.

    Wszystkiego dobrego, a przede wszystkim dużo zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! A te motylki w brzuszku... rośnijcie zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego naj ! <3 Dla całej waszej rodzinki (4). <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurde ale jesteś młoda!!!! Najlepszego droga mamo w dwupaku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buziaki, Buziaki! Też ode mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, najlepszego dla Was:))))
    Mi w tym roku stuknie 30....brrr....

    OdpowiedzUsuń
  7. Będzie przełomowo, najlepszego!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)