wtorek, 24 września 2013

Co przyniesie dzień?

No dobra, jesieni moja kochana, tak mną zatrzęsłaś, że nie umiem się zebrać. 
Wczoraj w końcu Tat Frankowy dał mi kopniaka w cztery litery i kazał pędzić tu i oddać się przyjemności blogowania.

Bo jesień najwyraźniej lubi nie tylko mama, bo stosy książek, które mamy dzieciowe przerobiłyśmy już tysiąc razy, bo wież z klocków zbudowałyśmy tysiące, dania gotujemy bardziej wymyślne, kredkami mażemy wszędzie, bez granic, palce czarne, w tuszu co pieczątki brudzi już się nawet domyć nie chcą, drzemki coraz krótsze, a wieczory? dłuuugie i senne wcale... 

Scenariusz jest taki: podchodzi do swojej biblioteczki, wybiera, przynosi jedną albo kilka, odwraca się tyłem do matki na podłodze siedzącej i tyłkiem gramoli na jej kolana, pokazuje "gyyy" na książkę, którą opowiadać trzeba, broń boże czytać, bo nudą wieje po chwili i z miną nietęgą ucieka. Więc wymyślam tak co nowe historie do tych książkowych obrazków, że czasem kapturek jest zły, a dobry wilk i sama się do siebie uśmiecham, a Ona głośniej, chociaż co mnie bawi, zupełnie nie wie.

A kiedy w zasięgu wzroku kot się pojawia Panna Frr. do lodówki pędzi, bo głodny może przecież... Rano wiejski obrządek prowadzi, bo królik stary jeść jeszcze nie dostał i każdą skórkę chleba na dwa dzielić każe siląc swoje małe rączki, bo psiaki byłyby przecież niepocieszone gdyby nierówno je podzielić...



















23 komentarze:

  1. Gdy na dwór jakoś tak mniej wyjść mozna i ja zaczynam zastanawiać się jak umilić czas tej mojej małej ;) kupiłyśmy właśnie tipi .. w planach aranżacja i zakup zestaw kawowy do zabawy dla mamy i córy ;) będziemy siedziały i kawkowały .. poza tym muszę dokupić jakieś książki mojej Mai,bo to co już jest znudziło się ...ps. piękna lala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. się rozmarzyłam... :)
      Fajnie, że Wy z M macie już książkowe pole do popisu i Młoda sama potrafi zdecydować co lubi i chce czytać.
      Ja myślałam o kuchni w świątecznym prezencie. To będzie dobry czas, bo F starsza, a liczę na wspólne gotowanie obiadów ;)

      Usuń
  2. Śliczne te skarpetki i rajstopki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie...jeszcze trochę i się od Was tą miłością do jesieni zarażę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie skarpetki powalają :)
    i zapraszamy do nas
    http://mamailusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie jak to dobrze miec kogoś kto widzi jesień inaczej niż ja :) może ją właśnie polubię ;)
    Blankowa Matka

    OdpowiedzUsuń
  6. 'długo' Was nie było :) dobrze, że tata popędził mamę!
    pierwsze zdjęcie piękne<3
    skąd te cudne rajstopki ( chyba, że to skarpety?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Calzedonia z Factory w Ursusie, Wy mieszkacie chyba w Warszawie, więc mówię, że mają świetną akcję, 2 pary grubych rajtek za 6, 90zł każda i do tego 3 para gratis :) Jak tylko jestem to się zaopatruję :)

      Usuń
  7. Przesłodkie to dziecię Twoje :-) fajnie ze jestescie dziewczyny pozdrowienia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny - tęskniłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze ze jesteście :D skarpetki i rajstopki cudne
    A pierwsze zdjęcie minie rozczuliło :d

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze ze jesteście :D skarpetki i rajstopki cudne
    A pierwsze zdjęcie minie rozczuliło :d

    OdpowiedzUsuń
  11. skad ja to znam ???
    gdy za oknem szaro i ponuro, na spacer nie mozna isc to trzeba sie dwoic i troic aby zapelnic czas swej dziecinie i aby nie wialo nuda
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  12. I to jest właśnie moj klimat :) Chociaż muszę przyznać, że w związku ze zmianą pracy jakoś z tegorocznej jesieni jeszcze nie korzystam. Leniwe wieczory z książką i klockami Hania ma z tatusiem. Ale jeszcze chwilę i mam nadzieję ogarnąć wszystko, jakiś porządek zaprowadzić, może wtedy się jesienią nasycę.
    A Francia piękna taka, że nie można się napatrzeć. Uwielbiam to Twoje dziecko. Zjadłabym ją jak ten wilk kapturka ;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Super jest ta lala. Czyje zdolne rece zrobily?

    I co to za ksiazka na zdjeciu pomiedzy stempelkami i skarpetkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalę matka stworzyła, dziękuję :)
      A książka to encyklopedia dla malucha "Rosnę" ze świetnymi rysunkami twórcy "Mikołajka".

      Usuń
  14. Śliczne zdjęcia takie klimatyczne niepowtarzalne:)

    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  15. Odwiedzam blogi które bedą na spotkaniu w październiku, po raz kolejny dziwię się jak to możliwe że mnie wcześniej tu nie było. Fajne zdjęcia (stempelki - bomba) będę zaglądać częściej - pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. bajkowe opowieści i bajkowe zdjęcia <3
    zajrzę częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne zdjęcia! Lubię do Was zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)