poniedziałek, 29 lipca 2013

Nie deptać trawników!

Nigdy nie rozumiałam tych polskich nakazów/ zakazów, nie wchodzić, nie deptać, nie odbijać, nie jeść itd.... Jeśli Młode w sklepie pod nieuwagę matki wejdzie za ladę to niewychowane, niegrzeczne, nieupilnowane. Oczywiście nie mówię o skrajnościach ale o prawach tego małego i dużego Człowieka.
Jeszcze jako dzieciak bulwersowałam się zakazem gry w piłkę i odbijania o ścianę bloku... dzisiaj niewiele się zmieniło poza tym, że oprócz człowieka zakaz obejmuje także jego psa.
W Łazienkach naszych pięknych, które ludziom służą nie zorganizujesz pikniku, bo królewskie są, a w fontannie nie schłodzisz się w upał, bo bezdomni, bo woda brudna, a nie daj boże dziecko nasika.
Bulwersuję się tym nie wolno- reliktem komuno-przeszłości. I tym, czemu dzieci w krajów, które nie są nam tak dalekie (tak przynajmniej chcielibyśmy) piknikują na skwerkach, choć angielska pogoda mniej sprzyjająca niż nasza..? Czemu jeden z najbardziej znanych parków na świecie przeżywa oblężenie każdego dnia, w każdy weekend, a trawa nadal niewydeptana, zielona rośnie? I czemu gdy Europa przeżywa największe upały, inni chłodzą się w zimnych fontannach z wciąż przejrzystą wodą?

Pochodzę z miasta pustyni, miasta z którego ciężko być dumnym, w którym po latach zakazu kąpieli w deptakowych fontannach nastał czas nakazu dobrej zabawy dla dzieci. Franka skorzystała i od dzisiaj nie przejdzie obojętnie... basen na czas wakacji zawieszony!














W roli głównej: Franciszka & radomskie fontanny

kostium - marks and spencer
spina - claire's

19 komentarzy:

  1. I właśnie uwielbiam Anglię za przyzwolenie i wszechobecne zabawy, pikniki, relaks na trawce w parkach. Uwielbiałam te ich parki i strasznie mi ich tu brakuje...A naszych polskich zakazów nigdy chyba nie zrozumiem...

    Zdjęcie F. z parówką boskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pokolenie naszych dzieci, albo wnuków będzie miało trochę więcej
      luzu w prawie i we krwi ;)

      Usuń
  2. Dajcie mi wody ! ;) idę skąpac dupsko ;)
    Blankowa matka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooojaa! Dla mnie jeszcze kofeina z lodem :) !!

      Usuń
  3. Cudowny pomysł z tymi fontannami! U nas są takie w parku, ale jednak kąpiel w nich jest bardzo niebezpieczna - na dnie wystaje pełno rur i dno jest pokryte glonami. Nikt o nie nie dba a codziennie kąpie się tam sporo dzieci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zgrozo! U nas też fontanny źle się kojarzyły przed zmodernizowaniem ale nie były niebezpieczne.

      Usuń
  4. Cudnie ;) ja mam to szczęście,że mamy ogród i w taki skwar basen pełny wody ;) ale zabawa przy fontannie musiała być przednia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mloda jest urocza :) fontanny nam dobrze znajome, czesto u was bywamy :)

    pozdrawiamy
    ania&karol

    OdpowiedzUsuń
  6. My mimo zakazów i tak weszliśmy do fontanny.

    OdpowiedzUsuń
  7. jak patrzę na wasze foty, to jak bym Karinę widziała parę dni temu :D pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas też jest taka fontanna- dzieci w niej szaleją, rodzice przynoszą tylko suche ubrania na zmianę, ja uwielbiam się w niej chłodzić- jest skontruowana dokładnie tak, jak Wasza... my z mężem marzymy o tym, że pewnego dnia w naszym mieście powstanie jeszcze więcej takich "natrysków", być może na osiedlu naszym (wish)... i tylko słyszę, jak ludzie z pokolenia moich rodziców przechodzą skwaszeni obok i marudzą "Pieprzona fontanna, miasto już nie ma na co wydawać. Lepiej by nowe oświetlenie na ulicy X zrobili". No właśnie. To pokolenie PRL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oby więcej takich miejsc! Młodzi myślą innymi kategoriami, fontanny przyciągają ludzi, nakręca się ruch w pobliskich kawiarniach i ogródkach i machina rusza. A ludzie, którym nic nie pasuje będą zawsze. Ba, w niedziele, podczas kąpieli w fontannie pewna Pani stwierdziła, że Dziecko moje ma bardzo zimne ręce i sine usta sugerując chyba, że zmarzło, stopni było 30+

      Usuń
  9. Fantastyczne zdjęcia...nie dziwię się France że basenowanie puściła bokiem:P

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas niestety nikt nie dba o czystość fontanny (bezdomni się w nich myją i nie będę pisała co jeszcze bo wstyd ;/ )
    Mam nadzieję, że kiedyś zrobią u nas taką jak u Was :)
    Ale Frania miała radochę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas jest zacofanie nie tylko pod tym względem ale i w wielu innych dziedzinach życia.... niestety:( A franka cudna:) piękny strój:) tak mała dama:)ślicznotka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna mokra Franka :)
    Lu dziś zrobiła rozpierduchę w osiedlowym sklepie i nikt nic nie powiedział,
    jak ukradła ciastko ( na wagę w pudełkach, akurat na jej wysokości)to sprzedawca się śmiał tylko !
    no ale kobiety w kolejce patrzyły jak na bachora! ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Hehe...mieliśmy taki rarytas mieszkając przez rok w mieście:) Dzieciaki szalały aż miło ale miny nie wszyscy dorośli mieli tęgie. Może tam był nawet zakaz deptania chodników... :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Takiego kontaktu z fontanna jeszcze nie probowalismy.. Dzieki za inspiracje;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)