piątek, 12 lipca 2013

Nadmorska alternatywa dla roczniaka.

Czujecie czasem, że Wasze dzieci są dyskryminowane ze względu na wiek? :) Większość atrakcji je omija, bo są za małe albo zbyt duże już i nikt nie pomyślał, że dziecko w każdym wieku potrzebuje rozrywki. Kiedy pada, albo plażowanie się już nudzi jest kilka alternatyw dla rocznego dziecka, oczywiście mówię, o tych których doświadczyliśmy na polskim wybrzeżu.
Zacznijmy od helskiego fokarium. Kto o nim nie słyszał? Foki można podglądać w wakacje aż 3 razy dziennie, podczas karmienia, ludzi jest sporo, więc trzeba przyjść wcześniej po dobre miejsce rzecz jasna. Franka naszą świetną miejscówką pogardziła, bo spacerów Jej się zachciało, a potem musiał zadowolić się plecami Taty.
Na poniższych zdjęciach bardzo proszę nie doszukiwać się wyszukanych stylizacji. Nasza przygoda z jelitówką trwała nadal, także nad morzem i tego dnia również, Franka zatem nie ma pełnego uśmiechu i spodni do pary :)











Muzeum Obrony Wybrzeża to nie jest miejsce, które zachwyca malucha ale jagody rosnące dookoła czołgów i innych pojazdów pancernych już tak. Więc polecam uśmiechniętą, jagodową buzię siedzącą w kolejce wąskotorowej, której można wewnątrz skansenu doświadczyć.











I tak dotarliśmy do Gdańska. Samo miasto, ludzie, dzieci, gołębie, które można bułami karmić są atrakcją ogromną. Osobiście polecam Manufakturę Cukierków Ciu Ciu, nie tylko dlatego, że słodycze kocham pod każdą postacią ale też dlatego tez, że można w niej podpatrzeć jak robi się te cukierkowe cuda i przenieść w zupełnie inny, bajkowy wymiar.
Rodzice jako niedoszli archeolodzy nie mogli odpuścić sobie Muzeum Archeologicznego, dziecko nie było pocieszone, poza próbami zdewastowania gablot starszych niż Jej matka nie znalazła tam dla siebie zajęcia ciekawego. Ona sama była natomiast rozrywką niemałą dla znudzonych pracowników. Pani opiekująca się jedną z wystaw wróżyła Jej nawet karierę wokalną, bo co miała robić w tym nudnym miejscu jak nie śpiewać :)
Z dzieciństwa wspominam najlepiej Bazylikę Mariacką w Gdańsku i Jej niesamowity zegar astronomiczny, który uruchamiał się w południe, widocznie poległ, bo się nie doczekaliśmy.










12 komentarzy:

  1. Lata temu na wycieczce szkolnej, na zielonej szkole czyli 3 klasa podstawówki! Zwiedzałam te wszystkie piękne miejsca ! I tak teraz patrzę i wspominam ! Achhh... :) Ale ryba gigant fenomenalna ! Bardzo fajna idea :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia cudne...
    A Franka jest urocza ;D

    Tez jedziemy nad morze w miejsce gdzie atrakcji dla maluchów jest troszku ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Och jak miło sobie powspominać ;) love Trójmiasto i Hel ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zdjęcia..co tam stylizacje...co tam jelitówka...daliście radę i widać że nie było nudno:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. ejjj ja chce już na swoje wakacje :) buziaki dziewczyny:*

    OdpowiedzUsuń
  6. "nie zaśmiecaj Bałtyku"- bardzo mi się podoba:)
    a Mama ma piękne włosy <3
    zdj na torach mi się najbardziej podoba!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w fokarium poczytałam ile śmieci znajdują w brzuszkach tych biednych fok to zamarłam i inicjatywę uważam za świetną.
      Włosy z Fr. mamy identyko z tą różnicą, że Ona swoich jeszcze nie prostuje :)

      Usuń
  7. Franka prześliczna:) a zdjecia są napradę świetne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. witam, trafiłam tu wczoraj przypadkiem....jestem już w połowie wszystkich postów :)....jakoś tak mnie wciągnął. Piękna dziewczynka i piękna mama...i piękne zdjęcia- niektóre bardzo niezwykłe. Mogę wiedzieć jakim aparatem robi Pani fotki?pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciepłe słowa, jest mi miło niezwykle :) Zdjęcia zazwyczaj robię wysłużoną już lustrzanką Nikona D70s, a kiedy siły nie mam jej dźwigać olympusem sp-550uz chociaż z lustrem nie ma porównania :)
      Pozdrawiamy.

      Usuń
  9. Rewelacyjne zdjęcia, urocza dziewczynka, na pewno zawitamy tu częściej
    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas http://emkastylio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne foty, śliczna dziewczynka;)
    Tez miałam kłopot z jelitówką u synka na wakacjach..chyba nie ma na to 100% ready, gdy organizm jest lekko osłabiony i trafi się wirus to łapie niestety..Ale trzeba pamiętać o apteczce czyli węglu leczniczym, probiotyku Lakcid- można brać jeszcze przed wyjazdem, naprawdę łagodzi objawi jelitówki.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)