wtorek, 16 lipca 2013

Insta-migawki... i co powie ryba?

Samsung Galaxy s3 + filtr to ostatnio mój ulubiony łapacz chwil zwyczajnych/ nadzwyczajnych. Często powstrzymuję się od wrzucania worka zdjęć dziennie do instagramowej społeczności i dzielę się tylko (a dla mnie obserwujących- aż) garstką, a cała reszta zalega na kartach i dropbox'ach. 
Dzisiaj relacja z czasów ostatnich podróży nadmorskich, wiejskich i miejskich.

A Tata, który właśnie tłamsi w ręce z podnieceniem w oczach przewodnik Pascala 'Polska z dzieckiem' podsunął mi przed sekundą fragment do przeczytania. Chodzi mianowicie o słowo odnośnie podróżowania z dzieckiem 1-2 lata, które jest określone mianem najcięższego okresu na wycieczki z powodu własnego zdania i asertywności przy (nad)używaniu słowa "nie". Tu nastąpił nasz długi chichot, bo jedynym słowem jakiego Franka na dzień dzisiejszy używa dłużej niż dobę jest właśnie wyżej wspomniane "nie". "Ma-ma" krzyczy w sytuacjach ekstremalnych, kiedy sprzeciwu Jej nikt już nie słucha, "ta-ta" przychodzi i odchodzi na dni kilka, "ba-ba" już dawno została zapomniana. "Hau" na pytanie: jak robią pieski? trwało jeden dzień. I długo by tak można wymieniać...
Pocieszające dla mnie jest to, że moje dziecko rozumie dość trudne zdania, wykonuje polecenia albo śmieje się ze mnie perfidnie udając, że nie słyszy i odwraca wzrok w drugą stronę.






 gdzie jest eF?























10 komentarzy:

  1. Właśnie mi przypomniałaś, że każde dziecko jest inne. Nie mówi "tata", ale już dawno umie się posługiwać widelcem. Albo mówi 10 słów, ale nie wykazuje żadnego zainteresowania klockami, na widok których inne dzieci dostają szału.... no nie ma opcji- w natłoku poradników, blogów dziecięcych, "wzorników", jak je nazywam, zapominamy, że dziecko to człowiek - inny, jak każdy człowiek.


    Buziak dla Frani na dobranoc :* Ja każde jej zdjęcie oglądam z radością i nie czuję przeładowania :D

    OdpowiedzUsuń
  2. przecudna Franusia:) piękna ta Twoja codzienność:)
    Aaaaaa... najlepsze jak Milanek zobaczył Franusie powiedział że: to Milanek;DDD A mama na to: To Franka:) A Milan: Franka? :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza jest ;D uwielbiam na nią patrzeć ;D

    Sofie tez niedawno mówiła na wszystko 'nie' teraz już mówi "nie' świadomie jak rzeczywiście czegoś nie chce ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne ujęcia ;) eF cudna jak zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam! <3
    jak zwykle niezmiennie zachwycam się Frankowymi włosami!
    zdjęcie z liczydłem i klapkiem na plaży najlepsze :) cudny sweterek i czerwona kurteczka

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwilbiam Frankę...kapitalna jest:)))
    A słowo Nie jest i Wiki ulubionym...kurcz...cieżko widzę te nasze wrześniowe wakacje:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nauczy się - u nas też ubogo pod względem słownictwa, ale tak jak mówisz - najważniejsze, że wszystko rozumie. A mowa w swoim czasie.
    Piękne zdjęcia - jak zwykle z resztą, nie dziwię się, że powstrzymujesz się od wrzucania ich w dużej ilości, sama mam z tym problem jeśli chodzi o facebooka. Teraz już się powstrzymuje z sukcesem, ale dziwne, że mnie tuż po urodzeniu znajomi nie wykasowali ze swoich list. ;)
    P.S Zdjęcie z psem RULEZ. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajne te wasze złapane chwile. Dziczki!!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowny czerwony płaszczyk ! A krecik! Uwielbiam, zawsze wzbudza we mnie pozytywne emocje z młodzieńczych lat :) Odpływam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)