środa, 12 czerwca 2013

Zabawy ciąg dalszy...

Wszystkie zabawki jakie mamy, testujemy wspólnie! Bywa, że mama bawi się dłużej od Dziecka, bywa też tak, że Dziecko odkrywa zupełnie nowe zastosowania przedmiotu zabawy. Po prostu matka jest zbyt stara, a jej wyobraźnia nie pracuje już tak wytrwale tak wtedy... w dzieciństwie.
Jesteśmy bombardowani kolorowym szitem, który nie podoba się ani Dziecięciu memu, ani mnie, więc dziś opowiem o zabawkach dwóch, które absolutnie warte są poznania PINu Twojej karty kredytowej lub płatniczej jeśli masz Malca 12 m-cy +
Przede wszystkim mówię znowu o drewnie, bo w 'hend mejdzie' jestem dość niedołężna i chwalić się nie będę, chyba, że coś wyjdzie zupełnie przypadkowo...









Pierwsza z zabawek to drewniany kulodrom połączony z cymbałkami i czarodziejskim młoteczkiem w zestawie. Był on nam prezentem niespodzianką od firmy pinkorblue.pl i nie dość, że ucieszył niesłychanie, to jest on w czołówce rozchwytywanych zabaw dywanowych i jak poniżej widać nie tylko. Kiedy przychodzi czas na dziecio-zabawę Franka biega z młoteczkiem i kolorowymi kulkami, odkrywając coraz to nowe zastosowanie przedmiotu.
Ten muzyczny zestaw składający się z 2 elementów stworzony przez Szwajcarską firmę Hape rozwija sprawność manualną dziecka, rozwija jego fizyczne umiejętności, zmusza do myślenia i odkrywania z którego dziecko czerpie satysfakcję. I nie da się ukryć drodzy Rodzice, my również :) 
Taka zabawka to zachwyt nie tylko jedynaka, spokojnie podzielić ją można na dwoje +, a tym samym uspołecznić trochę nasze pociechy i wpłynąć na ich wyobraźnię oraz kreatywność.
Przyznam szczerze, że sama w życiu nie kupiłabym tego przedmiotu, pewnie dlatego, że na początku nie potrafiłam ogarnąć o co w nim chodzi, na szczęście dzieci działają bardziej instynktownie i Franucha nie ma problemu, a radość z użytkowania.








Inną wybiegającą na prowadzenie zabawką jest zestaw naszych 50 boikido-klocków. Zastanawiałam się długo nad odpowiednimi wieżo-budulcami i tu z pomocą przyszli nam Ciocia K. i Wujek W. , w urodzinowym prezencje ofiarując Fruźce kolorowe, drewniane, budzące wyobraźnię klocuchy.
Ha. O dziwo tym co najbardziej przypadło do gustu Fr. jest torba do przechowywania, która jest w zestawie. To dzięki niej moje Dziecko nauczył się wyjmować i wkładać, a tym samym sprzątać.
Dla mnie idealne jest wykonanie klocków i ich fantastyczne kształty oraz barwy. Pobudzają kreatywność Malucha przez namalowane na nich małe okienka, drzwi, zwierzęta, kwiatki itd. 
Wiem, że będą służyć France i Jej rodzeństwu latami.




  




eF:
buty - h&m
koszu. - diy
legginsy - PitterPatter

zestaw do muzykowania HAPE - pinkorblue.pl

klocki BoiKido - smyk

12 komentarzy:

  1. fajne te zabawki! też jestem miłośniczką drewnianych bawidełek :)
    cymbałki fajna sprawa, grające ale przyjemne dla ucha nie to co durne piosenki fisher'a !! br
    -
    bluzeczka- DIY?! zdolna Mama!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. my tez kochamy zabawki z drewna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zabawki;) Najlepsze są takie kreatywne, z pomysłem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham hand made i kocham drewno...ale to wiadomo nie od dziś:)))))
    Klocki baardzo mi się podobają...my may drewniane ale nie tak kolorowe...

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja uwielbiam drewniane zabawki .. mają dłuższą wytrwałość.. klocki rewelacja.. i moja Mia zapewne świetnie by sie bawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kulodrom świetny, ale cenę tez ma niezła... niestety. a klocki drewniane mamy i my - odziedziczone bo wnuczce sąsiadki ;) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam drewniane zabawki i tak jak kiedyś pisałaś wpadłam po uszy, a dopiero się rozkręcam.
    Drewniane klocki Sofka dostała od cioci jako prezent, zresztą sama o niego poprosiłam. Coraz lepiej jej idzie budowanie wierz, burzenie już opanowała do perfekcji :D I tak długo potrafi się nimi bawić.

    Co do cymbałków to fajne są i najważniejsze, że nie grają tych melodyjek które trudno znieść :D

    OdpowiedzUsuń
  8. I my uwielbiamy drewno i bardzo nas cieszy, ze wiekszosc Franke obdarowywujacych to wie:) Rzeczywiscie, malenkie raczki potrafia kazda zabawka bawic sie na mnostwo sposobow. Pozdrawiamy cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. I u nas miłość do drewnianych cudeniek kwitnie:) Wasze klocki są świetne, nasze mniej kolorowe i trochę sforsowane ale to akurat ich zaleta. Też są przez to urocze, takie retro ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Supper klocki i fajna koszulka! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Odstawcie smocze i tę butle... Dziecko ładnie je rękami brokuły, ziemniaczki, a picie dajecie w butelce ze smokiem (?!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki komentarz do posta sprzed pół roku? Mało aktualny! :)

      Usuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)