poniedziałek, 17 czerwca 2013

Material Girl

W piątek podczas marketowych zakupów pewna starsza Pani przystanęła obok nas (F & P) i z ogromnym zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy przyglądała się jak Dziecko karmi mnie obślinioną parówką, którą wyjmowało sobie z buzi po kawałku...
Wcale nie czułam, że obserwuje nas wścibskie babsko, poczułam się wręcz skomplementowana Jej uśmiechem.
I biec nagle przestałam zdając sobie sprawę, że na ludzi w ogóle nie zwracam uwagi, a tym samym Dziecku zły przykład daję...
Bo to jest tak, że kiedy idziesz z małym Bobo patrzą na Ciebie inne Matki. Patrzą zazwyczaj pod kątem stylizacji, figury i cennika Waszych wózków. Oraz Tatusiowie, sprawdzając, czy żona to ciągle dobry model i czy Twój wózek to ferrari, czy zaledwie fiat.
Starając się być ponad tym, masz nie lada problem :) ... patrzeć, czy nie patrzeć ?


*zdjęcia nawiązują do tytułu posta:






















Material eF'Girl:

koszula - h&m
spinka - no name


15 komentarzy:

  1. :) DOBRE ;) przyznam sie,ze ja tak mam.. zwracam uwage na inne mamy.. na ich pociechy i w co sa ubrane,czasem nawet czymś mnie inspirują :)dodaje komentarz juz pod nowy adres ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. inspirujące dzieci widuję zazwyczaj w sieci :) na ulicach znacznie rzadziej ale też wtedy się gapię ;)
      No i mam Was na blogspocie :)

      Usuń
  2. Heh, ja muszę przyznać, że nie zwracam uwagi na inne mamy. ;) I jakoś też nigdy nie złapałam się na tym, żebym do kogoś się porównywała - wiadomo, zawsze znajdzie się ktoś grubszy i szczuplejszy ode mnie. ;) Zawieszam oko wyłącznie jak coś mnie zainteresuje - tzn, mama albo dziecko są fajnie wystylizowani, czy fryzurę, która mi się spodobała. Wtedy faktycznie - gapię się. ;P Ale żeby jakoś nadmiernie się interesować, to nie. ;)

    Piękna Córa i ma boskie legginsy - to te japan style? ;>
    Miałam kiedyś kupić, ale te rozmiarówki japan są tak dziwne, szyte jak na lalki, że się nie skusiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie. little rose bazują na japanach ale u nich w sklepie internetowym i na allegro są rozmiarówki nasze, polskie z cm, wiec nam pasuje :)

      Usuń
  3. Ją też często obserwuje inne mamy, a raczej wózki nie pod kontem ekskluzywnosci tylko jestem na etapie poszukiwania idealnej parasolki więc się gapie:p
    F pochłaniająca kasę mnie rozbroila... Śliczna koszula:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że mamy kryzys a moje Dziecko wcina kasę :)
      A co do parasolki to planuję post o naszej, ale i tak pewnie kupisz maklarena ;)

      Usuń
    2. My zawsze oglądamy się z tatą Jot. za wózkami...:P I wtedy mówimy -patrz - Te xlandery wcale nie się takie fajne...( Chcieliśmy kupić jako pierwszy wózek, ale zdecydowaliśmy się na polską firmę Implast:P)

      Usuń
  4. Fantastyczna koszula...no kurcze...sama bym taką chciała:)
    A co do zwracania uwagi na inne mamy i ich dzieci...to zwracam szczególną uwagę na te dzieci ubrane od stóp po czubek głowy na różowo-brokatowo i na mamę która jest ubrana raczej klasycznie...i zawsze się zastanawiam dlaczego mama ubiera tak swoje dziecko podczas gdy sama preferuje całkiem odmienny styl...nurtuje mnie to bardzo...:P

    PS. w moim osttanim poście jest zdjęcie Wiki całej na różowo...zawsze mnie mdli taki widok...jedna różowa rzecz wystarczy...:P Podobno dziecię się uparło na te leginsy...granatowe zalała:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi z tymi brokatami i różrm ale moje dziecko notorycznie nazywane jest chłopcem... przypuszczam, że przez brak różu właśnie.
      Chociaż myślę, że gdy nasze Córki powędrują do zerówki, różowo-fioletowe będzie wszystko od stóp do głów po plecaki, piórniki i zeszyty :)

      Usuń
    2. Lea znów została nazwa ostatnio chłopcem ! Na nic nasze kolczyki..:P

      Usuń
    3. Hehe...coś w tym jest..my mamy różowe rzeczy bo je dziedziczymy...ale te z księżniczkami to od razu na strch zanosze...unikam póki mogę..bo jak pójdzie do przedszkola to pewnei bedzie tak jak mówisz...ja tylko raz widziałam dziewczynkę nie różowiastą któa tego różu nie chciała...i wiem to na pewno bo była w mojej grupie przedszkolnej...żałuję ze nie zapytałam jej mamy jak to robi:P

      Usuń
  5. Nie obserwuję innych mam, ale często zauważam, że my jesteśmy obserwowane zwłaszcza mała pod kątem tego w co jest ubrana, parę razy już musiałam mówić co, gdzie kupione...
    Dobrze, że nie tylko ja jestem karmiona przez moje dziecko wymiętolonym jedzeniem ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Dziewczynki są po prostu bardziej troskliwe i w ten sposób dbają o naszą dietę.

      Usuń
  6. Ciekawe czy ja będę tak obserwować inne mamy i czy sama będę obserwowana. ;D
    Dość ciekawe zjawisko.:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Wasze zdjęcia ! Mamuśka, ale ty masz rewelacyjne spodnie <3 Chcę takie ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)