niedziela, 23 czerwca 2013

Kim dla Ciebie jestem?

W dzisiejszym świecie łatwo nie jest... zazwyczaj ciągle szukamy, sami nie wiemy czego. Spełniamy coraz to nowe zachcianki uzupełniając kolekcję gadżetów. Ze stron czterech kuszą kolorowe błyskotki świata technicznie gnającego do przodu. 
Często uzupełnieniem naszej idealnej przestrzeni jest dziecko. 
Moje planowane nie było, stało się nagle, a do dwóch kresek leżących w łazience wracałam co chwile sprawdzając, czy nie zniknęły...
Na początku zaczynasz od podstaw, prywatnych wizyt u super specjalistów, badań w sprawdzonych laboratoriach chcąc zafundować dziecku wszystko co najlepsze. Podstawowa wyprawka: wybór łóżeczka, laktatora, pierwsze pieluchy i tu zaczyna się pole do popisu. Dasz się zwariować otaczając się wszystkim albo nie dasz wcale, bo czego to może taki Maluch więcej potrzebować jak nie pary rąk kochających i cycka o niekończącej się pojemności. 
I tu mogę być z siebie dumna, spełniłam niezbędne minimum, no może kilka dosłownie błędów się wkradło ale komu się nie zdarza.
U mnie przygoda na granicy zatracenia zaczyna się przy ubraniach... kobietą jestem przecież- sobie powtarzam, ale nie będę sama się oszukiwać, łatwo mi zwariować.
Nie zamierzam zrobić z Dziecka kolejnego gadżetu pasującego do idealnego życia, będącego dodatkiem do matki, na równi z wózkiem i łóżeczkiem za kilka tysięcy. Kopię się więc w kostkę i biję z myślami gdy worek ubrań znów do domu ciągam, i kiedy do dzieci innych własne porównuję.
Moja rodzina to nie ta z reklamy nesquik'a i kanapki mlecznej.
Moje Dziecko jest jak każde inne z tym wyjątkiem, że jest najlepsze, bo jest moje.
...
a tu przyznać muszę,
 że ciężko mi 
na co dzień
 o tym 
pamiętać!

I mimo, że słowa 'kocham' nadużywam solidnie w stosunku do Panny eF i że ślinię nieustannie, tulę i maltretuję z miłości, uwagę poświęcając niemałą, siłę, zdrowie i czas... Jak się tu nie zatracić w ciuchów i dziecięcych elementów dobieraniu i przykład jeszcze dać, nauczyć, morale zafundować? 


Odwracając, więc myśli i spojrzenia od Franki małej pokażę Wam rzeczy parę, które nas otaczają odkąd Młoda przyszła na świat. Z Dzieckiem w domu zawsze jest przyjemniej, przytulniej i nawet pachnie ładniej :)












krzesełko beetle- tk maxx
filcowy balonik - diy
magnesy/zdjęcia - StickyGram

6 komentarzy:

  1. Każda mama chce zapewnić dziecku co najlepsze, więc kwestii ubrań się też to tyczy! :D
    Szczególnie u dziewczynek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze magnesy są cudne... chyba podgapię :) co do dziecka to ja mimo,ze staram sie nie przesadzać z ilościa to często i tak wychodzi inaczej.. i taka nasza natura,ze zwracamy uwage na innych co mają.. ja jednak staram sie tylko patrzeć i nikogo nie naśladować.. każdy kupuje na co go stać i na ile moze sobie pozwolić.. ja czasami lubie zaszaleć :) tak było zawsze.. niestety jedną z moich pasji jest zamiłowanie do ładnych ciuchów i to przelałam też na córkę.. i zgadzam sie z Kingą.. dobrze,ze są jeszcze sh i allegro,zawsze znajde fajne w rozsądnych cenach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama prawda....nie dajmy się zwariować...wyposażenie pokoju czy szafy nie zastąpi dziecku miłości rodziców...ale z drugiej strony czy to złe gdy rodzice mogą sobie pozwolić na rozpieszczenie swojego dziecka różnymi rzeczami...moje zdanie jest podzielone. Ale czasem myślę że dobrze, że mnie na wszytko nie stać bo bym chyba przesadzała z ilością rzeczy:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że są na tym świecie blogi ludzi którzy nie dali sie zwariować totalnej konsumpcji i pogoni za każdym top gadżetem, zabawką czy innym kocykiem :-). I gdzie każdy post nie jest oficjanie lub nieoficjanie sponsorowany :-)!
    Uwielbiam ten balon! Dzięki za pomysł! Buziak x

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak stasznie mi się u Was podoba, że pędzę i na fanpejdżu swym was polecam. Niech oglądają i pordziwiają bo warto ! : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)