poniedziałek, 13 maja 2013

Historia z pewnej kawiarni.

Dawno, dawno temu pewna Mama postanowiła odwiedzić Córkę, studentkę w stolicy. I jak to kobiety z krwi i kości po czasie niedługim wylądowały na zakupach w Tarasach Złotych, a potem kawie w tamtejszej kawiarni...
Obok małżeństwa staruszków, co wbrew polskim zwyczajom emerytów postanowili spędzić chwil kilka na herbacie i ciastku. Ten widok niecodzienny przykuł wzrok i słuch kobiet, co w nieładny sposób biernie uczestniczyły w dialogu starszych Państwa.
Pani sędziwa z mężem na wózku cieszyli się zapewne już niejednym wnuczkiem, a nawet prawnuczkiem i życie doświadczyło ich zapewne jak mało kogo.
Nagle wzrok całego kawiarnianego towarzystwa zwróciła postać kobiety 50+ w wyzywający strój odzianą i ogromny dekolt ozdobioną... 
Na komentarze zatem nie trzeba było długo czekać.
- Niektóre kobiety zupełnie nie mają wyczucia. Ubierają się niestosownie do wieku. - powiedziała Pani starsza nie kończąc - Ja mam takie obwisłe piersi, że jak założę biustonosz to muszę włożyć tam też watę, żeby dobrze wyglądać...
- Tak? Nie zauważyłem - odpowiedział Pan starszy.
- Mam w domu tyle biżuterii... pierścionki, łańcuszki, ale nie zakładam, bo tylko zwraca to uwagę na moją skórę zwiotczałą, niejędrną.
- Wiesz co Kochanie? Ja na takie rzeczy już nie zwracam uwagi. Kiedyś tak, nie teraz! Teraz to ja tylko widzę w Tobie tą dobroć, tą miłość z którą się mną opiekujesz i zajmujesz...
I tu spojrzałyśmy na siebie z Mamą i nie byłyśmy w stanie ukryć wzruszenia.
To najpiękniejszy dialog jaki w życiu udało mi się podsłuchać. 
Ludzi, którzy pokochali się w świecie gdzie miłość się pielęgnowało i naprawiało to co było popsute. Z daleka od konsumpcjonizmu i wyrzucenia tego, czego nie chce się sklejać. 
I z wzruszeniem myślę o pokoleniu naszych Dziadków, kiedy widzę matki samotne, ojców z nowymi ciociami, grafiki z wydzielonymi godzinami weekendowymi z mamą lub tatą spędzanymi...

*sesja zainspirowana czasami, kiedy i eF, i Matka fruwały jeszcze z aniołkami i gdy rodzili się ludzie, którzy kochali na zawsze.




















eF:
spodnie - zara
bluzka - prezent
opaska - h&m + broszka - haart
kapelusz (maminy) - h&m

* dziękuję Kai ♥ siostrze mojej młodszej za pomoc w dwóch ostatnich sesjach, bo razem zawsze łatwiej robić z siebie wariata.

10 komentarzy:

  1. Wspaniałe zdjęcia a dialog wzrusza bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wzruszający dialog, taka miłość to skarb!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko... wzruszyłam się. Chciałabym tak kiedyś..( no może niekoniecznie żeby mój biust sięgał pępka...:P) ale tak ogólnie być z Jot. bez względu na wiek, na starość, po prostu tkwić w naszym niekończącym się uczuciu...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja zazdraszczam adapteru ;)

    pozdrawiam
    HAART

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna historia..
    Zdjęcia z klimatem, masz uroczego modela :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna historia i ostatnie zdanie.. kiedys to kochano na zawsze.. bo gdy było zle starano się godzić i jednoczyć,a nie pod wpływem chwili jak dziś rozwodzić .. cudne zdjecia kochana :) coraz piękniejsze takie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczesciara z eF, ze ma mozliwosc podejrzenia i posluchania co to plyta winylowa:) Czego sluchacie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja winyli należała do frankowego pradziadka, więc jest tam głównie klasyka ale i słuchowisko ""O Krasnoludkach i Sierotce Marysi :)

      Usuń
  8. cudownie
    HAART

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)