wtorek, 7 maja 2013

Eko... czyli drewniane, które podbiły nasze serce!




Zakochałyśmy się w drewnianych zabawkach. Mamy dość plastikowych wypełniaczy dziecięcych pokoi. Chcemy otoczyć się ponadczasowymi zabawkami, które zachwycały naszych dziadków i robią to do dziś, czarując i nas.
Pojawiła się cała masa sklepów z duszą, które fundują mini drewniane meble, wiklinowe fotele bujane, drewniane konie na biegunach a nawet jeździki. Wszystko jest proeko i piękne też jest.
Nie liczę nawet drewnianych klocków, które miała moja babcia, mama, miałam i ja i eF też wejdzie w ich posiadanie jak dorośnie do tego typu przedmiotów układania ( a nie zdzielania się nimi w głowę np.)
A natchnienie dają nam piękne zabawki, na które natykam się ja - matka, szukając prezentu urodzinowego dla mej Córki. Mam nadzieje, że jakimś nietuzinkowym cudakiem- zabawiakiem pochwalimy się tu niebawem.
A w grę wchodzą wszystkie jeździko- pojazdy, pchaczo- chodziki, a nawet sprytne wózki dla lal.




















Dzisiaj eF przeszła samą siebie i zamordowała w swojej jamie ustnej żuka, którego mi łaskawie oddała, kiedy ten już nie żył i łapek nie miał kilku.
Podekscytowana tym faktem (i ku smutkowi matki swojej) postanowiła nie udawać się na drugą drzemkę tego dnia.
A brawo biła sobie sama długie godziny, nawet kiedy inni nie zwracali uwagi, bo nauczyła się "grać" na swojej różowej fujarce, która to zamieszczona jest na zdjęciach powyższych.
Z jedzeniem też był problem, a kiedy eF-matka z bezsilności otworzyła przed swoją córką lodówkę, ta wybrała sobie świeżego ogórka, którego wcięła całe pół.

... taka z niej była dziwaczka.





eF:
spodnie, koszu. - sh
sweter - kenzo

8 komentarzy:

  1. To tak jak my ! Mamy drewniane klocki - i nikt nimi po głowie się nie bije! Za to wieże, które ustawiam Lea burzy zanim zdążę położyć daszek.;) I też rozglądamy się z jakimś "drewniakiem" na urodziny. Plastikom mówimy zdecydowane nie ! I skąd ta fujarka, też chcemy! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd nie wiem, zapytam, bo to prezent babciowy.
      Zazdrościmy rozsądku klockowego :) Frankowy nerwus potrafi w ataku szału walnąć o glebę i walić w nią głową, więc z gabarytowymi klockami wolę poczekać.

      Usuń
  2. Kochamy drewniane zabawki...mamy ich trochę...nie dużo ale trochę...niestety tych niedrewnianych też posiadamy kilka sztuk...a w ogóle najwiecej mamy tych hand made produkcji własnej...
    PS. eF lubi surowego ogórka??WOW...Wiki nie tknie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) drży i ślini się na widok ogórów... ma dziwny kulinarny gust jak na roczniaka.

      Usuń
  3. I my kochamy drewniane zabawki.. ale u nas M. już duża sie robi,wiec teraz pajam milością do rzeczy hand made :) zabawki ręcznie robione są boskie :)ps. cudaśne spodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wiesz jestem fanka hand made. Sama wykonałem sporo zabawek i wiem że przetrwają wiele lat. Pozdrawiam. Haart. www.haart.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem tekst jest wyśmienity, napisany przez
    bardzo mądrego człowieka, który zasługuje na pochwałę.


    Spójrz na moją stronkę ; adb zabawki

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)