środa, 24 kwietnia 2013

prawdziwe eF-oblicze


Patrząc na brzuchate Mamy dookoła i powiększające się rodziny moich znajomych dopadają mnie refleksje. Moja ciąża była cudownym doświadczeniem, czułam się jedyna w swoim rodzaju, wyróżniona, a potem jeszcze doszły "motylki", mniejsze i większe kopnięcia i ciągła czkawka.
Naprawdę! Moje Dziecko w brzuchu miało czkawkę beeez przerwy :) 
Żyłam sobie, więc w tej swojej bajce czekając aż płacze, kolki i pieluchy spadną na moją głowę. Wymyślałam jaki będzie mój Syn, a potem Córka, czego Ją nauczę i gdzie to Jej nie zabiorę...

Franusia jest taka, jaką sobie ją wymarzyłam. Kiedy odbijała swoje stópki na moim brzuchu, nerkach i (o zgrozo) biodrze, przez dziewięć miesięcy wyobrażałam sobie Ją biegającą koło naszego łóżka w sobotnie, leniwe poranki. 
Ciemne oczy, oliwkowa cera, pokręcone włosy (jedyne co ma po mamie :)) słodka piżamka i ten niepowtarzalny, dziecięcy zapach.
I jest! Własnie taka, moja, idealna, wymarzona, z najpiękniejszym uśmiechem, grymasem i gestem.
I nagle dzień dziecięcego kataru sprawia, że boli Cie każda część swojego ciała.
Jeden dzień rozłąki staje się największym życiowym wyzwaniem.
A Twoje potrzeby nie schodzą nawet na drugi plan, ich praktycznie nie ma, gapisz się tylko bezmyślnie na śniącego o aniołkach niemowlaka będąc najszczęśliwszym człowiekiem na Ziemi.

eF jest otwarta, odważna, ciekawa i uparta. Zresztą czego się spodziewać po zodiakalnym byku.
Wołam: " F. odwróć się do Mamy" widzę, że słyszy, słucha, zamiera, ale się nie odwraca. Proszę, powtarzam, próbuje przekupić i nic, podchodzę i spoglądam, a Młoda się uśmiecha... wygrała.
Jedzenie wchodzi tylko na szopki ze zwierzakami i inne przedstawienia zabawkowe. 
A najlepiej kiedy można w misce pełnej zupy zamoczyć rączki, potem wytrzeć o buzię, włosy i całą otaczającą resztę... i zupa wchodzi cała.
Usypianie to żmudna praca, Frania przybiera przeróżne jogowe pozycje. Czytanie można wybić sobie z głowy jeśli nie chcemy, żeby myśl o śnie została porzucona w imię siły niszczenia, rwania i poniewierania.
Po dłuższym lub krótszym czasie walki z tym, żeby dziecko nie spadło z łóżka możemy odetchnąć z ulgą... eF śpi!

Sesja poniższa, a właściwie łobuzowata stylizacja odzwierciedla eF-naturę i Jej zbuntowany sposób bycia.

















eF:
czapka, bluzka - sh
spodnie - h&m
chusta - no name
buty - ccc

8 komentarzy:

  1. Luz ponad wszystko i genialna czapa do tego :) ! Cudny zestaw ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasze córki są niemal rówieśniczkami- Pola jest miesiąc młodsza od Frani. I... zastanawiam się, jak to możliwe, że wczesniej do Ciebie nie trafiłam... no, rozkosznie tu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna córeczka :) Ja mam dwóch małych synków i także dużo można by było o nich pisać. Zapraszam na swój blog :) http://duszaart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama z zamiłowaniem do robótek ręcznych to skarb :)
      Pozdr.

      Usuń
  4. Prześlicznie wyszła na zdjęciach :) i te minki,aż mi sie moja mała córcia przypomniała :) z tym skrzywionym noskiem i grymasem :) cudnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkrab cały w blikach :) Ładnie :))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)