poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Pierwsze z kred(k)ą potyczki.


Próbujemy  utrzymać w rączce (nadal nie wiem, prawej, czy lewej) kredkę bambino 
wycelować w punkt na papierze, co proste nie jest, bo podrzucanie i kosztowanie jest 
o wiele ciekawsze. 
Niezwykle interesująca jest również kolorowa kreda, jeszcze nie do gry w klasy ale już do rysowania po betonie i wycierania elementami własnej garderoby.

Nic bardziej nie cieszy niż błysk w oku i zainteresowanie piszące się na twarzy Dziecka. Małymi krokami uczymy się nowych rzeczy ubrane na cebulkę, bo pogoda psikusy płata.
Po weekendzie spędzonym na zajęciach i totalnie zmarnowanym pod względem macierzyńskim nastał dzisiaj dzień świąteczny, bo tylko nasz. 
Dzień Córki i Mamy, o zapachu frankowym, z najpiękniejszym uśmiechem świata w tle, 
o nowo odkrytym smaku kiwi, kolejny dzień przytulania, całowania i smyrania. 


Moja Droga eF,
 Z dnia na dzień uzależniasz mnie od siebie mocniej i mocniej, ciężko spędzić bez Ciebie moment unikając poczucia jego beznadziejności. 
Błagam, dorastaj powoli!



















eF:
sweter - Kenzo
kurtka - sprezentowana 
szorty, apaszka - sh
czapka - allegro
buty - Zara
rajstopy - Smyk

6 komentarzy:

  1. bardzo mi sie zdjecia podobaja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne zdjęcia ! *.*
    Obserwujemy ? Czekam na odpowiedź.; )
    Pozdrawiam ! : )

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie! trzeba na cebulkę, bo nam ta pogoda spłatała figla i gardło chore. Zapraszamy po odbiór nominacji i zachęcamy do zabawy! :) http://mama-granda.blogspot.com/2013/04/kolejny-raz-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdroszczę! Wracajcie szybko do zdrowia :)

      Usuń
  4. Cudna ta Twoja córcia!!! a jak modnie ubrana..kurteczka boska!! i ta apaszka tak jej tutaj pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. A ja jestem fanką Twojej Mai :)

      Usuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)