niedziela, 14 kwietnia 2013

Mini dom (czyt. cztery ściany intymności Dziecka)


Przypominam sobie mój piękny, materiałowy namiot stylizowany na wiejski domek dookoła którego rosną maki. Namęczyłam go rozkładaniem przed blokiem, na balkonie i w domu. Był moją ulubioną "zabawką", która napawała mnie dumą i była moim intymnych kącikiem... Czułam się tam bezpiecznie z wałówką jedzenia na cały dzień, tuzinem lalek i misiów pod pachą.
Kiedy zrobiliśmy pierwszą "bazę" dla F., która była dla nas wspomnieniem dzieciństwa, a dla Dziecka zupełnie czymś nowym, ta norka nakryta kocami bardzo przypadła Jej do gustu. Dlatego pomyślałam o Jej własnym, prywatnym domku.
Wybór jest ogromny. Przeszukałyśmy cały internet .pl w poszukiwaniu tipi, namiotu, szałasu, domu itd. 
Różowy odpadał, bo księżniczki i pudrowe cukierki wydały się nam zbyt banalne.
Piraci i trupie czachy to jest TO co z eF Tatą preferujemy ale ... co do skrajnych decyzji pozostawię wybór mojemu Dziecku na przyszłość.
Padło na coś pośrodku... na cyrk, którego twórcą jest IKEA, jak zwykle sieciówka kupiła me serce i na szczęście eF serduszko też zabiło w tym przypadku mocniej.
Na razie "w cyrku" całuje się tylko z misiami ale może kiedyś urządzi się tam na dobre.














Namiot nadaje się też do użytku zewnętrznego, więc jak wiosna da nam jeszcze + parę stopni przeniesiemy go na zieloną trawę, a w domu zagości coś nowego.

Na myśli mam konkretnie dwa ciekawe rozwiązania:
* dziecięce tipi
(tu musimy poczekać aż eF zacznie dobrze chodzić i z całą pewnością poradzimy sobie same z uszyciem "indiańskiej" chatki).





* kartonowe midi domy
( tu też obstaję przy opcji DIY, chociaż firma LoveKids serwuje niezłe cudeńka)




eF.:
bluzka, spodnie - sh
buty, skarpetki - Zara
opaska- uszatka - H&M

8 komentarzy:

  1. oj tak, marzy nam sie takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas Karina ma plastikowy na ogródku i ciężko ją z niego wyciągnąć! pozdr i zapraszam na nowy post

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale się nie dziwię, gdybym cofnęła się w czasie też urządziłabym sobie domek i gardziła światem zewnętrznym ;)

      Usuń
  3. świetne! Coś podobnego sprezentowaliśmy maluszkom od naszych przyjaciół :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo cieszę się, że do was trafiłam ! :) Śliczne zdjęcia i bardzo fajnie się was czyta - ogląda ! Obowiązkowo dodaje do moich blogowych faworytów :) !

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny cyrk, u nas tipi właśnie w szycio-budowie, tylko czasu troszkę brak! :) I tak, bazy to wspomnienie dzieciństwa, koce pomiędzy dwoma krzesłami, a im więcej kocyków i krzeseł tym lepiej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjecia,a mi to się marzy taki biały namiot dla córy :) indiańska chatka boska!!! zapraszam do nas na nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)