niedziela, 17 marca 2013

Za ciepło, za grubo, za mało, za duuużo...


Za ciepły uśmiech, rozpieszczanie, czas (kiedy rodzice mają go mało), prezenty, słodycze, kasę "na loda" -bardzo ich kochamy. 
A kiedy mieszkają daleko kochamy najbardziej.
Problem pojawia się wtedy, kiedy widzimy się za często... 
Rodzice Rodziców- DZIADKOWIE!

Ile razy zaciskamy zęby gdy:
Czapka jest za ciepła' spoci się
Kurtka jest za chłodna' będzie chore
Zupa ze słoiczka to świństwo' za moich czasów...
Herbatka za mocna' jak ona może?
Ono zjada za mało' jak moje dzieci były małe...
Woda w wannie za gorąca' co to za ojciec?

Można tupać, płakać, obrażać się,  kłócić, ale najlepiej ignorować (chociaż mnie osobiście jest to obce) :) 
i mimo, że kochamy Rodziców swoich i uczymy Dzieci kochać Dziadków to najlepiej schować się dla dobra wszystkich daleko i cieszyć wyłącznie niezbyt częstymi/ nie za rzadkimi odwiedzinami.

Sam problem nie występuje oczywiście tylko w relacji z Dziadkami, bo który rodzic nie przeżył konfrontacji z Panią w sklepie, parku, na placu zabaw... ale od tych najbliższych boli najbardziej... 
Dlatego jak mówi Pani O. (:*) "Obsraj to!"













F.:
czapka - diy
szalik - no name
spodnie - Zara

aparat: Nikon D70s

2 komentarze:

  1. dziadków mamy daleko i czasem nam żal, a czasem zupełnie nie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      u nas jedna Babcia blisko i chociaż kochamy czasem mamy ochotę uciec/ ale ciii ;)

      Usuń

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)