wtorek, 26 lutego 2013

Co się czyta w naszym domu, czyli o dobrych zwyczajach od małego :)

Do stworzenia tego posta zainspirował mnie dzisiejszy spacer po empiq i długie dumanie przy półce z literaturą dziecięcą... gorszą/ lepszą ale na pewno czyniącą masę dobrego większemu 
i mniejszemu człowiekowi.
Wiem, że są takie domy, w których nie czyta się wcale, że są takie dzieci, które w pierwszych klasach szkoły podstawowej odkrywają dopiero, że można słuchać pięknych bajek z ust pani nauczycielki prosząc o więcej i więcej.

Po narodzinach swojego dziecka zaczęłam odkurzać stare książki z dzieciństwa, treści wielu z nich w ogóle nie pamiętam... poza obrazkami, które widocznie tak działały na moją wyobraźnię, że do dziś mam je przed oczami. Dzięki temu przypominam sobie te beztroskie chwile, kiedy mi czytano, a nawet zmyślano rozwijając wydrukowaną treść, a ja, jeszcze nie umiejąca czytać gapiłam się tępo na obrazki.
Są na szczęście Mamy (Tatusiowie), które nie zważając na nic czytają swoim Malcom od poczęcia. Są Rodzice, którzy (tak jak ja i Tata F.) walcząc z chęcią obślinienia, zmiętolenia, porwania książkowych kartek przez swoje Pociechy czytają im od pierwszych miesięcy życia.

Książki czarno-białe, rysunkowe, tzw: oczami maluszka, przygotowane na start w przyjaźni dziecko- książka można zdobyć w każdej większej księgarni. Wiem też, że Mamy chwalą sobie też tą pozycje w swoich minibiblioteczkach :)

Faworytami F. są książeczki z serii Antona Poitiera Kim jestem (w ciemnościach, dżungli, oceanie, na wsi). Zabieramy je ze sobą wszędzie, wertujemy setki razy dziennie wydając odgłosy zwierząt i siląc się na nowe interpretacje, a Dziecko ciągle patrzy z uśmiechem na twarzy mówiącym "jeszcze raz! jeszcze raz!".

Według zasady mojej Mamy: "kup, kiedyś się przyda, jeść nie woła!" zbieram zapasy książkowe dla dziecia mojego na zaś i dzięki temu zostałam totalnie zauroczona Mapami Mizielińskich. Tu się akurat nie czyta, tu się akurat studiuje palcem po mapach wszelakich ale dzięki temu dajemy wyobraźni dziecka pole do popisu, a sami odświeżamy stare, zakurzone szufladki mózgownicy co do geografii i nie tylko.


Zdjęcia niezwiązane z tematyką książkową ale aktualne, świeże i ciepłe...












a po zakupach pozujemy w nowych butach ;)


eF.:
koszulka - Reserved
sukienka - sh
rajstopy - H&M
kierpce - stragan/ Szczyrk
buto-trampki - smyk/cool club

Pe.:
buty - CCC
legginsy - New Yorker





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za słów kilka... albo jedno chociaż :)